Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Han Soming. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Han Soming. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 grudnia 2016

Kłamstwo nie różni się niczym od prawdy, prócz tego, że nią nie jest.

35 komentarzy:
Han Soming

  
21. 04. 1998r. -- III Humanistyczna ⚉-- Dodatkowy język: francuski -- Pokój nr 98-- Dźwiękowiec w radio -- Fotograf w szkolnej gazetce -- Najlepszy wywiad w GBS - wie wszystko o wszystkich na całej wyspie. A jak czegoś nie wie, to na bieżąco wymyśli.-- Podobno to mitoman
Dla Sominga nauka w GBS to rodzinna tradycja. Jego matka, podobno wnuczka t y c h państwa Sung, była jedną z pierwszych studentek i najzdolniejszą uczennicą na medycynie. Teraz jest sławnym neurochirurgiem, jej nazwisko to wręcz legenda lekarskiego światka. Ojciec Sominga również się tu uczył. Mówią, że do tej pory nikt nie poprowadził drużyny siatkarskiej do tylu zwycięstw, co on i że w swoich latach studenckich był najpopularniejszym chłopakiem w całej szkole. Obecnie karierę sportowca ma już za sobą, ale prowadzi sieć sklepów sportowych, popularną w całej Korei. Starsza o pięć lat siostra So, Han Sanra... Powiedzmy szczerze, kto nie słyszał jej imienia? To dzięki niej czytanie szkolnej gazetki przestało być „obciachem”, a stało się wręcz modnym zajęciem. Poza tym, ponoć gdy ukończyła naukę na profilu teatralnym z najlepszym wynikiem w całej historii kierunku, to wytwórnie wręcz się o nią biły, a teraz jest jedną z najbardziej popularnych aktorek w kraju. Średni brat Sominga, dwudziestodwuletni Hyesong, również stał się szkolną sławą, dzięki temu, że GBS wygrała trzy razy pod rząd w konkursie młodych talentów wokalnych, gdy on w nim występował. Obecnie prowadzi solową karierę piosenkarza.
No i proszę państwa, teraz czas na najmłodszego z rodzeństwa Han. Może zaskoczy was ta wiadomość, ale Soming jest... po prostu przeciętny. Mimo wszelkich starań nie dostał jeszcze na żadnym teście oceny wyższej, niż cztery, nie wygrał w żadnym konkursie artystycznym, nie pobił rekordu kraju w żadnym sporcie, po prostu w niczym nie zabłysnął, chociaż jeśli go zapytasz, to nie ma rzeczy, na której by się choćby po części nie znał...
Tak więc nie ma żadnych szczególnych talentów, poza tym jednym: wymyślaniem historii i układaniem różnych tekstów. Połowa plotek, które w szkole krążą, jest jego własnego pomysłu, z czego zapewne nawet nie zdajecie sobie sprawy. Parodia hymnu GBS, którą mieliście okazję usłyszeć podczas ostatniej szkolnej uroczystości, to również wynik jego inwencji twórczej. Fotokomiksy w szkolnej gazetce to także działka Sominga. Zazwyczaj jego opowiastki są zupełnie nieszkodliwe, a przeważnie nawet wywołują uśmiech słuchaczy, ale podobno raz się zdarzyło, że ktoś mu ostro zalazł za skórę. W efekcie Han nawymyślał o feralnym ktosiu tak niestworzone i okropne rzeczy, na domiar złego brzmiące dość prawdopodobnie, że nieszczęśnik z zupełnie zrujnowaną reputacją musiał się przenieść do innej szkoły, bo w GBS już „nie miał życia”. Mimo tego, że So jest zdolny do tak wrednych i nieuczciwych zagrywek, dzieciaki całkiem go lubią, a trzeci rocznik uważa za swego rodzaju gwiazdę, bez której żadna impreza nie będzie udana. 


Wysokie to-to i chude jak fasolowa tyczka, wydaje się przez to trochę niezgrabny, ma ciemne, nieco dłuższe włosy, zawsze uśmiechniętą od ucha do ucha gębę, a w jego oczach, gdy się śmieje, pojawiają się wesołe iskierki.

Dusza towarzystwa, wścibski, wszędzie go pełno. wszędzie wepchnie swój nos i  zawsze chce być w centrum zainteresowania. Beztroski dzieciak, zawsze skory do wszelkich wygłupów. Chojrak jakich mało, kto jak nie on, zawsze wszystko wie najlepiej... Potrafi na poczekaniu wymyślić milion-pięćset-sto-dziewięćset bajek, historyjek i zwyczajnych kłamstw


_____
* wizreunek: Kim Kibum
 No to ja i So witamy serdecznie całą wesołą brać uczniowską (i studencką).
 Mam nadzieję, że polubicie tego szurniętego dzieciaka ^^ 

poniedziałek, 1 stycznia 2007

Znajomości

Brak komentarzy:
Sanra-noona i Hyesong-hyung
Moje rodzeństwo. Zasadniczo to są całkiem kochani, świetnie się dogadujemy, chociaż czasem wkurza mnie to, że wszyscy mnie do nich porównują i cały czas muszę być w ich cieniu...

Taira Jiyuu
Kumpelka ze szkolnego radia. Początkowo byłem trochę wkurzony, że przyjęli takie rude coś na moje miejsce, ale okazało się, że dobrze zrobili. Poza tym, że na antenie "sis" po prostu rządzi, w życiu nie spotkałem takiej równej babki jak ona.

Hwang Sooyoung
Poznałem ją dzięki Jiyuu, kiedy szukaliśmy kogoś, kto pomoże mi w pracy nad VN-ką. Niesamowicie zorganizowana, bystra i w ogóle genialna. A przy tym za jej zapałem aż czasem trudno nadążyć.

Kilka plotek o szkolnym plotkarzu

Brak komentarzy:
*Podobno przez prawie dwa lata był spikerem szkolnego radia, ale któregoś razu trochę go poniosło, naopowiadał na fali głupot, które niechcący (albo i nie)  narobiły jednemu z dzieciaków  mnóstwo kłopotów i... dostał od szefa radiostacji zakaz udzielania się na antenie. 
*Marzy o tym, by zostać dziennikarzem, albo pisarzem i ponoć napisał już kilka opowiadań przygodowych, które bujają się gdzieś po internetach, albo tkwią w szufladzie, czekając na lepsze czasy.
*Bardzo lubi czytać i właściwie łapie się za wszystko, co jest zapisane zrozumiałymi znakami, od horrorów Stephena Kinga, przez wszelkie książki popularnonaukowe na każdy temat, jaki tylko akurat przyjdzie mu do głowy, po... dziewiętnastowieczne romansidła Jane Austen. Twierdzi, że to ułatwia później jemu wymyślanie i pisanie różnych historii. 
*Boi się... ciszy. Nie lubi, kiedy nie słychać żadnych odgłosów, wydaje mu się to tak nienaturalne, jakby właśnie świat się skończył a on pozostał na nim jedyną, żywą duszą. Okay, dzieciak  m a  wyobraźnię. 
*Od znajomych "złapał bakcyla" na mangę i anime, nawet sam próbuje rysować komiksy. 
*Jakiś czas temu na tyłach sklepu w mieście znalazł małą kotkę, siedzącą w kartonie, którą najwyraźniej ktoś tam podrzucił. Jako, że nie miał serca, by maleństwo zostawić, przemycił ją do akademika, nazwał "Psotką" i od tej pory się nią opiekuje.