Han Soming
21. 04. 1998r. -- III Humanistyczna ⚉-- Dodatkowy język: francuski -- Pokój nr 98-- Dźwiękowiec w radio -- Fotograf w szkolnej gazetce -- Najlepszy wywiad w GBS - wie wszystko o wszystkich na całej wyspie. A jak czegoś nie wie, to na bieżąco wymyśli.-- Podobno to mitoman
Dla Sominga nauka w GBS to rodzinna
tradycja. Jego matka, podobno wnuczka t y c h państwa Sung, była
jedną z pierwszych studentek i najzdolniejszą uczennicą na
medycynie. Teraz jest sławnym neurochirurgiem, jej nazwisko to wręcz
legenda lekarskiego światka. Ojciec Sominga również się tu uczył.
Mówią, że do tej pory nikt nie poprowadził drużyny siatkarskiej
do tylu zwycięstw, co on i że w swoich latach studenckich był
najpopularniejszym chłopakiem w całej szkole. Obecnie karierę
sportowca ma już za sobą, ale prowadzi sieć sklepów sportowych,
popularną w całej Korei. Starsza o pięć lat siostra So, Han
Sanra... Powiedzmy szczerze, kto nie słyszał jej imienia? To dzięki
niej czytanie szkolnej gazetki przestało być „obciachem”, a
stało się wręcz modnym zajęciem. Poza tym, ponoć gdy ukończyła
naukę na profilu teatralnym z najlepszym wynikiem w całej historii
kierunku, to wytwórnie wręcz się o nią biły, a teraz jest jedną
z najbardziej popularnych aktorek w kraju. Średni brat Sominga,
dwudziestodwuletni Hyesong, również stał się szkolną sławą,
dzięki temu, że GBS wygrała trzy razy pod rząd w konkursie
młodych talentów wokalnych, gdy on w nim występował. Obecnie
prowadzi solową karierę piosenkarza.
No i proszę państwa, teraz czas na
najmłodszego z rodzeństwa Han. Może zaskoczy was ta wiadomość,
ale Soming jest... po prostu przeciętny. Mimo wszelkich starań nie
dostał jeszcze na żadnym teście oceny wyższej, niż cztery, nie
wygrał w żadnym konkursie artystycznym, nie pobił rekordu kraju w
żadnym sporcie, po prostu w niczym nie zabłysnął, chociaż jeśli
go zapytasz, to nie ma rzeczy, na której by się choćby po części
nie znał...
Tak więc nie ma żadnych szczególnych
talentów, poza tym jednym: wymyślaniem historii i układaniem
różnych tekstów. Połowa plotek, które w szkole krążą, jest jego własnego pomysłu, z czego zapewne nawet nie
zdajecie sobie sprawy. Parodia hymnu GBS, którą mieliście okazję
usłyszeć podczas ostatniej szkolnej uroczystości, to również
wynik jego inwencji twórczej. Fotokomiksy w szkolnej gazetce to
także działka Sominga. Zazwyczaj jego opowiastki są zupełnie
nieszkodliwe, a przeważnie nawet wywołują uśmiech słuchaczy, ale
podobno raz się zdarzyło, że ktoś mu ostro zalazł za skórę. W
efekcie Han nawymyślał o feralnym ktosiu tak niestworzone i okropne
rzeczy, na domiar złego brzmiące dość prawdopodobnie, że
nieszczęśnik z zupełnie zrujnowaną reputacją musiał się
przenieść do innej szkoły, bo w GBS już „nie miał życia”.
Mimo tego, że So jest zdolny do tak wrednych i nieuczciwych
zagrywek, dzieciaki całkiem go lubią, a trzeci rocznik uważa za
swego rodzaju gwiazdę, bez której żadna impreza nie będzie udana.
Wysokie to-to i chude jak fasolowa
tyczka, wydaje się przez to trochę niezgrabny, ma ciemne, nieco
dłuższe włosy, zawsze uśmiechniętą od ucha do ucha gębę, a w
jego oczach, gdy się śmieje, pojawiają się wesołe iskierki.
Dusza towarzystwa, wścibski, wszędzie
go pełno. wszędzie wepchnie swój nos i zawsze chce być w centrum zainteresowania. Beztroski
dzieciak, zawsze skory do wszelkich wygłupów. Chojrak jakich mało,
kto jak nie on, zawsze wszystko wie najlepiej... Potrafi na
poczekaniu wymyślić milion-pięćset-sto-dziewięćset bajek,
historyjek i zwyczajnych kłamstw
_____
* wizreunek: Kim Kibum
No to ja i So witamy serdecznie całą wesołą brać uczniowską (i studencką).
Mam nadzieję, że polubicie tego szurniętego dzieciaka ^^





